Pięć rzeczy, których nie wiedzieliście o glutenie… a powinniście

Na pierwszy rzut oka, armaty wytaczane przeciwko glutenowi robią niemałe wrażenie. Po jego spożyciu nierzadko czujemy się wzdęci, zmęczeni, ociężali i otępiali – czyli nie może być zdrowy, nieprawdaż? Nie sugeruję, byście jedli produkty pszenne albo nabiałowe, jeśli czujecie się po nich okropnie, ale proponuję wziąć pod uwagę możliwość, że za przyczynami mogą stać inne czynniki. Eksperci stawiają argument, że gluten istnieje w naszej diecie od niedawna i nie posiadamy genetycznej umiejętności przetrawienia go w pełni. Tym samym, powinniśmy unikać go jak dżumy.

Zanim całkowicie wymażecie pszenicę z waszej diety, rozważcie następujące fakty, o których mogliście wcześniej nie słyszeć!

  1. Jesteśmy lepiej przystosowani genetycznie do trawienia pszenicy, niż mięsa

Eksperci mówią nam, że jemy pszenicę od zaledwie 10 tysięcy lat, a to niewystarczający czas, by przystosować się genetycznie do jego trawienia. Jednakże, nowe badania na Uniwersytecie Utah przyniosły dowody – zęby wczesnych przodków człowieka sprzed nawet 3.4 miliona lat – że zboża zawierające gluten, podobne do pszenicy i jęczmienia, były istotnym elementem ich diety, co oznacza, że mamy miliony, nie tysiące, lat doświadczenia w trawieniu pszenicy.

W rzeczywistości, raport wskazywał również, że mamy lepsze przystosowanie do trawienia pszenicy, aniżeli mięsa. Według badań, najwcześniejsze dowody, że ludzie polowali dla mięsa pochodzą sprzed 500 tysięcy lat, gdy zaś glutenem żywimy się od przeszło 3 milionów. O ironio, wiele osób źle tolerujących gluten przestawia się na dietę Paleo, bardzo bogatą w mięso – składnik, którego trawienie prawdopodobnie jest u nas mniej rozwinięte!

  1. Posiadamy enzymy trawiące gluten na całej długości przewodu pokarmowego, od jamy ustnej do okrężnicy

Z chwilą, gdy zaczniemy przeżuwać kromkę chleba, liczne mikroby w naszych ustach rozpoczynają produkcję enzymu rozkładającego gliadynę – glutenowe białko pszenicy. Te mikroby znajdują się również przełyku i w żołądku, co wskazuje, że wykształciliśmy rozbudowany proces trawienny dla glutenu w górnej części przewodu trawiennego, tak samo, jak w ustach.

W jelicie cienkim wytwarzany jest enzym trawiący gliadynę, dipeptylopeptydaza IV (DPP-IV), wspomagający całkowite rozłożenie ciężkostrawnych białek takich jak gluten (pszenica, jęczmień, żyto) i kazeina (mleko i nabiał).  DPP-IV jest jednym z nielicznych enzymów umożliwiających trawienie trudno przetwarzalnej gliadyny oraz bogatych w prolinę białek i polipeptydów.

Bakterie trawiące gluten znajdują się także w jelicie grubym, gdzie uwalniają enzymy, które również rozkładają gliadynę. Przetrawione białka glutenowe są wykorzystywane do karmienia bakterii jelitowych, które następnie produkują krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (SCFA) o zbawiennym działaniu dla naszych jelit.  Te mikroby dostarczają też paliwa do działania innych ważnych bakterii w jelitach. Cały nadmiarowy gluten jest wydalany wraz ze stolcem.

Nawet jeśli nie jesteśmy ewolucyjnie gotowi do trawienia glutenu, wygląda na to, że nasze organizmy rozwinęły bardzo złożony system pozwalający na czerpanie korzyści ze zbóż w każdym aspekcie naszego układu trawiennego.

  1. Toksyny niszczą enzymy trawiące gluten

Co roku, niemal 2 miliony ton toksycznych chemikaliów są wpompowywane do środowiska w samych tylko Stanach Zjednoczonych. Weźmy na przykład przemysłowe opary rtęci, emitowane przez elektrownie węglowe. Te emisje mogą być niesione przez setki kilometrów, potencjalnie są w stanie dotrzeć do każdej części kontynentu i skazić nawet organiczne uprawy bądź hodowle zwierząt. Badania wykazują, że toksyny takie jak rtęć lub pestycydy, dosłownie rozbijają i denaturują enzymy w naszych organizmach (jak wzmiankowana wyżej dipeptylopeptydaza-4), utrudniając całkowite przyswojenie glutenu, gliadyny oraz innych trudno trawionych białek.

Jeżeli odstawiasz powoli pokarmy pochodzenia pszennego lub nabiałowego, możesz przez pewien okres czuć się lepiej, ale bez znalezienia rozwiązania dla pierwotnej przyczyny – przepracowanego systemu trawiennego i diety pełnej przetworzonych produktów – możesz w niedalekiej przyszłości znaleźć się w jeszcze poważniejszych opałach.

Zdolność do prawidłowego trawienia bezpośrednio wiąże się ze zdolnością organizmu do odtruwania się. Silny układ trawienny jest niezbędny nie tylko do trawienia pszenicy, ale również skutecznego przetwarzania toksyn środowiskowych, na których działanie jesteśmy wystawieni dzień w dzień.

  1. Przetworzone jedzenie, nie pszenicę, łączy się z nadwrażliwością na gluten

Gdy w latach sześćdziesiątych Agencja Żywności i Leków (FDA) pozbyła się cholesterolu z diety Amerykanów, zdrowe tłuszcze zostały zastąpione tłuszczami trans, utwardzanymi i roślinnymi: rafinowanymi, wybielanymi, odwonionymi i poddawanymi obróbce termicznej. Te tłuszcze wciąż znajdują się w składzie supermarketowego pieczywa, krakersów, deserów i większości dzisiejszych wyrobów piekarniczych. To właśnie te przetworzone tłuszcze z wolna uszkadzają nasze układy trawienne.

W pewnym badaniu wskazano, iż dieta oparta na przetworzonych pokarmach zwiększa ryzyko wystąpienia zespołu metabolicznego o porażające 141 procent. Według tego samego badania, osoby spożywające więcej pełnego ziarna, w tym pszenicy, zredukowały ryzyko zespołu metabolicznego o 38 procent. Na zespół metaboliczny składają się:

  • Otyłość brzuszna
  • Wysoki poziom trójglicerydów
  • Niski poziom cholesterolu HDL
  • Nadciśnienie tętnicze
  • Podwyższony poziom cukru we krwi

Stres, przetworzona żywność, szkodliwe tłuszcze, skażenie środowiska oraz żywność traktowana pestycydami – wszystko to przyczyniło się do wypaczenia naszego mikrobiomu i w konsekwencji załamania się procesu trawiennego.

  1. Rozwiązania

Sześćdziesiąt lat temu w Ameryce wyeliminowaliśmy cholesterol z diety tylko po to, żeby po latach odkryć, że nie ma żadnego związku między zapadalnością na choroby serca a pokarmem bogatym w cholesterol. Tę pomyłkę wiąże się z obecną epidemią otyłości, cukrzycy, depresji i nietolerancji pokarmowych.

Czy dzisiejsza nadwrażliwość na gluten może być powiązana z dziesięcioleciami spędzonymi z  przetworzoną żywnością, nieprzyswajalnymi tłuszczami, nadmiarem cukru, toksynami w środowisku, brakiem umiaru w jedzeniu produktów pszennych i osłabionym układem pokarmowym, aniżeli z samą pszenicą?

Unikanie jedzenia, po którym źle się czujemy, ma sens – kto by tak nie robił? Lecz czy rozwiązaliśmy istotę problemu zwyczajnie usuwając produkty, które dawniej byliśmy w stanie strawić, a teraz nie możemy? Biorąc pod uwagę zapisaną w naszych genach historię jedzenia pszenicy, liczącą sobie 3,5 miliona lat, globalna eliminacja tego składnika z jadłospisu wydaje się upiornie podobna do tego, co zrobiliśmy z cholesterolem, co przyniosło druzgocące skutki dla naszego zdrowia!

Spożywanie pszenicy nie jest wymogiem dobrego stanu zdrowia, ale zajęcie się pierwotną przyczyną nietolerancji pokarmowych jest – szczególnie w toksycznym świecie napakowanym przetworzoną żywnością, zagrażającą naszym układom pokarmowym.

Zacznijcie wspomagać trawienie pięcioma niezwykłymi przyprawami: imbirem, kuminem, kolendrą, kardamonem i koprem włoskim. Wszystkie one wspierają unikalne działanie układu pokarmowego i są używane, by utrzymać nasz przewód trawienny i układ odpornościowy od tysięcy lat.

Gdy połączymy te pięć składników, pracują one synergicznie, pomagając organizmowi lepiej trawić. Zamiast przyjmować dodatkowe enzymy trawienne, żeby pomóc strawić pokarm, stosując te pięć przypraw stymulujecie wytwarzanie kwasów żołądkowych, żółci rozkładającej tłuszcze i toksyny oraz enzymów trzustkowych i dwunastniczych, co pozwoli wam łatwiej rozłożyć ciężkostrawne produkty, takie jak pszenica i nabiał.

Przyjmujcie je w kapsułkach, posypujcie nimi swoje dania albo gotujcie z ich użyciem.

 

 

materiały źródłowe:

12, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12

Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
do góry
Pokaż pełną wersję strony
Click Shop | Hosting home.pl